Kontynent Południowy, Kontynent Elfów lub Almo, Almur – najmniejszy z kontynentów, położony na południu oceanu Mae, nieopodal Białych Pustkowi. W przybliżeniu na tych samych szerokościach geograficznych co Cieśnina Hargara [miejsce w którym łącza się wody Południowego Teritalu i Mae].
Niewiele o nim wiadomo, nigdy nie stanęła na nim stopa żadnego człowieka, goblina ani krasnoluda. Przez lata docierały do nas skąpe informacje i różne, niekiedy bardzo niewiarygodne mapy, obrazujące wyspę w kształcie pierścienia [gigantycznego atolu] lub o wyjątkowo regularnych kształtach – trójkątów bądź okręgów – co jedni brali za skrajne uproszczenie, inni za cechę własną i zarazem osobliwość nieznanych obszarów Dalekiego Południa.
Północne wybrzeża mają łagodny klimat, taki jak w Dolnej Barnie, Hambrii czy południowym Pirindarze. Opady śniegu są bardzo rzadkie, a większość dni słoneczna. Uprawia się tam winną latorośl, którą Almowie zabrali z Kulinu, soczyste owoce, podobne do tych z Południowego Kukbaru i Północnego Efru, oraz takie, których nie spotyka się nigdzie indziej.
W środkowej i południowej części kontynentu, tj. na 2/3 jego powierzchni panuje klimat identyczny z tym północnym, taki sam jak w Tokmaarze, Górnej Barnie czy Marbadzie. Zimą, która wypada tutaj w trakcie naszego lata – obficie pada śnieg. Lata są ciepłe w części środkowej, i chłodniejsze na obszarze bliższym Białym Pustkowiom.
Na południowym krańcu, na wybrzeżu – rosną karłowate drzewa, niskie trawy, mchy i porosty. Panują tam warunki podobne do tych z Dalekiej Północy. Widywane są zorze polarne, identyczne z tymi które obserwujemy na krańcach Kulinu i Kukbaru.
Nie wiemy nic o ukształtowaniu tamtejszego terenu, o rzekach i państwach ustanowionych przez długouchach. Ludność kontynentu szacuje się na 5-10 milionów dusz.
W wodach otaczających Almur pływają wielkie żółwie o średnicy skorupy od 6 do 8 stóp, morskie smoki (nie różniące się znacząco od tych z obszarów które znamy lepiej), tłuste ryby, małe i duże wieloryby, oraz masa skorupiaków.
TEORIE I SPEKULACJE
Almowie dotarli tam w dwóch falach, i dzielą się na starych i nowych przybyszów. Pierwsi wyruszyli tam wtedy kiedy ich krewniacy udali się na Kulin, lub dwa-trzy tysiąclecia później. Ci drudzy dotarli tam bezpośrednio z Kulinu.
Mówi się różnie, że Almur podzielony jest na wiele pomniejszych księstw i jedno większe królestwo, które podporządkowało sobie mniejszych sąsiadów, lub że państwo obejmuje cały kontynent, a częściowo sięga nawet na Białe Pustkowia, gdzie rzekomo pozyskuje się gwiezdne kamienie, dobrze widoczne pośród śniegu – źródło magicznej rudy. (Informacje jakie otrzymujemy od tych elfów, które rzekomo stamtąd pochodzą, są zazwyczaj ze sobą sprzeczne i nierzadko zawierają elementy fikcyjne).
Na północy kontynentu, nad rzeką która wypływa z wielkich jezior, znajdować się ma rozległe, milionowe miasto zbudowane z cegły i jasnego kamienia. Ma być poprzecinane szerokimi alejami, które obsadzono wysokimi, starymi drzewami. Pełne placów z fontannami i głębokimi basenami, które w ciepłej części roku służą za łaźnie. Znajdować się tam ma również wiele kanałów, stawów pełnych barwnych ryb i oczek wodnych. W przeciwieństwie do naszych metropolii – ma być czyste i zadbane.
Śmiałkowie niejednokrotnie starali się dotrzeć do kraju elfów. Żaden statek nie wrócił, i tylko z rzadka docierał od nas informacje od rzekomych ocalonych, jakoby elfy miały mordować całe załogi, przejmować ich statki lub zatapiać bezpośrednio po złupieniu.
Najbliżej Almuru znajdują się wschodnie wybrzeża Efru, ale mieszkańcy portów nad Askirih, Sur i Urhą nigdy nie zapuszczali się na te wody.
Najprawdopodobniej, wraz z umocnieniem się władzy kukbarskich potęg nad Archipelagami, dojdzie w końcu do zetknięcia się z elfami z Dalekiego Południa. Krążą słuchy o rozległych żyłach srebra w tamtejszych górach, oraz złożach węgla które leżą tuż pod powierzchnią, wielu chciałoby położyć na nich rękę.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz